Kiedyś wzięłam udział w łódzkiej Masie Krytycznej. Dzięki temu natrafiłam na Świętego Wojownika autorstwa INTI z Chile:
INTI, ul. 28 Pułku Strzelców Kaniowskich 48
Święty Wojownik powstał w 2012 roku i jak dotąd, to mój ulubiony mural zagranicznego artysty, który zostawił swój ślad na pokładzie.
Jest coś magicznego i słonecznego w przedstawionej postaci. Urzekła mnie całość - pełne zagospodarowanie ściany, wszystkie detale, kolory... I nutka czegoś niepokojącego, czegoś, co nasuwa mi na myśl angielskie słówko "creepy".
Zdjęcia robiłam zimą, ale mimo to, wciąż bije światło i ciepło od Wojownika. Zresztą, praktycznie większość prac INTI jest właśnie taka - słoneczna, ciepła, kolorowa. Być może ma to związek z jego pseudonimem. INTI, czyli bóg słońca.
Rok później, INTI namalował drugi, ogromny mural, przedstawiający podróżnika w towarzystwie koziołków.
To jedyny mural, który powstał na osiedlu Retkinia i jeden z największych powierzchniowo (35mx12m) murali w Polsce. Wiąże się z nim także ciekawa historia.
Lokatorzy wieżowca, na szczycie którego przycupnął Podróżnik, dopatrzyli się w nim kosmity tudzież Jezusa (serio ludzie? ), w dodatku niektórym nie spodobał się fakt, że będą mieli namalowane kozy na boku bloku i pojawiły się protesty przeciwko dalszym pracom nad projektem.
Szczęśliwie, grupa odpowiedzialna za reprezentowanie głosu mieszkańców, nie zauważyła nic zdrożnego w muralu i poparła inicjatywę.
INTI, al. Wyszyńskiego 80, blok 267 (os. Retkinia)
Więcej o INTI znajdziecie tu:
http://www.streetartbio.com/#!about-inti-biography/c10j5













