Przy ulicy Zachodniej, na odcinku od Legionów do Więckowskiego, można się natknąć aż na cztery murale.
Pierwszy, przy AOIA, stworzył w 2009 roku Gregor Gonsior (o którym nieco więcej skrobnę w innym poście) do spółki z Tyberem (Marcin Tybuś). Był to jeden z pierwszych murali, jaki powstał w Łodzi w ramach Galerii Urban Forms.
Nie lubię zgadywać, co autor miał na myśli, zwłaszcza, jeśli sam się na ten temat nie wypowiada, więc podzielę się tym, co znalazłam w sieci. Generalnie powtarzają się opinie, że to mural nawiązujacy do symboliki łódzkiej (maszyna do szycia, kamera) i zmian zachodzących w Łodzi (kameleon jako symbol zmiany).
Etapy powstawania tego dzieła można obejrzeć TUTAJ.
Chodżmy dalej.
Mural przy Zachodniej 62a również jest autorstwa polskich artystów, Chazme (Daniel Kalinowski) i Sepe (Michał Wręga). Rubensowskie kształty versus cienkie i kanciaste kwadraty powstały w 2011 roku.
Podziwianie wyginających śmiało swe kształtne ciała panów rozprasza nieco mural zaraz obok:
Ten dziwny ufo-ptaszek również przycupnął na ścianie kamienicy w 2011 roku. Wyfrunął spod palców francuskiego artysty o pseudonimie Remed. Mural już nieco wyblakł i pokruszył od momentu powstania, ale i tak można dostrzec nawiązania kolorystyczne do flagi francuskiej.
Więcej Remed-a TUTAJ
A na koniec spaceru "Kobieta z telefonem":
(Jeśli ktoś mnie dawno nie widział, to informuję, że obecnie tak właśnie wyglądam... ;-))
Tę dziwnie smutną kobietę, czekającą na telefon, stworzył w 2014 roku i porzucił na rogu Zachodniej i Więckowskiego rosyjski artysta Morik. Jest to jeden z niewielu murali, który powstał na odnowionej już ścianie kamienicy.
Inne dokonania Morika znajdziecie TUTAJ.








